Uratowani - Sara Wexler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po wojnie przez kilka miesięcy mieszkaliśmy w Międzyrzecu. A tam brat wziął sklep, a ja byłam w sklepie. I sprzedawałam tam dla ludzi mąkę, ryż, cukier i oliwę. Jajka nie, jajka to zawsze ze wsi przywozili i sprzedawali u nas. Z nami razem była, ja mam bardzo dobrą koleżankę, ona jest trochę starsza ode mnie, ale ona żyła z nami i jej mąż. Mieszkaliśmy, mieliśmy jeden pokój ogromny, większy niż ten. To tutaj myśmy byli, brat z żoną, i ja, i Bracha, i Maniele, ta koleżanka. A mieliśmy jeszcze jeden pokój, to tam mieszkał Josef, to ona wyszła za mąż za tego chłopaka, który mieszkał w tym pokoju, sąsiadem naszym był. A jeszcze była tam jedna familia, Stain Chaskel i Chajcia, żona jego. A tam bardzo dużo żołnierzy było jeszcze u nas, Rosjanie byli. Był duży podwór taki wewnątrz od nas i...
CZYTAJ DALEJ