Ostrzeżenie - Sara Wexler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To było w maju, kiedy była pierwsza akcja. A mój tatuś miał jeszcze skóry do sprzedania, co wyrobił przed wojną. I był taki gestapowiec, ja nawet znam jego imię, on już nie żyje, Klibert nazywał się, to był esesman. On przyszedł zawsze kupić skóry, ale tatuś nie chciał wziąć od niego pieniędzy. To był gestapowiec, a jednak był człowiekiem. Nie było dużo takich. Oni się poznali w czasie wojny, bo on przyszedł do nas kupić skóry. I tak zaczęli rozmawiać między sobą i okazało się, że on był człowiekiem. I on wtedy przyszedł do nas wieczorem i powiedział: „Goldman, idź ze mną do drugiego pokoju, żeby nikt nie słyszał”. I powiedział tatusiowi, że jutro rano będzie tu akcja, coś strasznego, jakiś… I: „Ty musisz znaleźć miejsce, schować wszystkie dzieci i ciebie, bo jak nie, to będzie źle”. I zawsze zaraz uciekał, żeby go...
CZYTAJ DALEJ