Pesach - Sara Wexler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Całą prawdę powiedzieć to właśnie lubiłam Pesach. Pesach to najbardziej ja lubiłam, i co ja mogę sobie przypominać teraz, że zawsze przyjechała pani Stanisława, która miała pomagać mamie, za pieniądze robić to. Że kiedy przyszła pani Stanisława i wyjęli wszystkie rzeczy i meble, co można tylko wysunąć na podwórze, bo trzeba było zrobić sprzątanie takie główne. Nawet łóżka wyciągnęli, materace wyciągnęli, i to, i tamto. A ja skoczyłam na tych materacach, byłam bardzo zadowolona. Tak było kiedyś. A podłogi były u nas malowane na czerwono. Czerwone były podłogi....
CZYTAJ DALEJ