Wycieczka do Warszawy - Sara Wexler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja jeden raz byłam w Warszawie, jako pięcioletnie dziecko, ja pamiętam. Bo mieliśmy tam kuzyna też i on miał fabrykę portfeli. Robił teczki, walizki i portfele. Ojciec mój przywiózł jemu skóry z garbarni, a on tam to potem przerobił. Miał córki takie fajne, które bardzo były miłe, do mnie specjalnie, bo ja byłam najmłodsza ze wszystkich. Ja nie wyszłam z domu sama [w Warszawie], byłam tylko tak pięć, sześć dni, nie za dużo. Ale widziałam takie duże kamienice, nie było takich u nas. I taki ruch, tyle się jechało, tyle się jeździło, nie mogłam w nocy spać, taki ruch był. To już chciałam powrotnie wrócić do domu, już po kilku dniach....
CZYTAJ DALEJ