Dom rodzinny przy ulicy Granicznej 1 - Sara Wexler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkaliśmy na ulicy Granicznej numer jeden. Lubelska to była główna ulica. W stronę Lublina to się przejeżdża ten most na rzece, bardzo blisko rzeki Krzna. I był jeszcze jeden sąsiad, a potem my. Tak po rzece. Graniczna to była boczna Lubelskiej, niedaleko, bardzo krótko trzeba było iść. W domu byliśmy wszyscy razem, sześcioro dzieci, tatuś i matka. A podczas wojny to i dziadek był u nas. To był nasz własny dom, i podwór duży mieliśmy też. Ile było pokojów? Trzy pokoje i kuchnia. Trzy duże pokoje i kuchnia. Ubikacja była na dworze. A rzeka była bardzo, bardzo blisko nas, niedaleko. Ale wodę dobrą ze studni braliśmy. Wodę dobrą dostaliśmy ze studni, bo był człowiek, który zawsze jechał swoim koniem i wozem, woził tą wodę i sprzedawał kilka litrów. Sprzedawał tą wodę...
CZYTAJ DALEJ