Rodzina - Sara Wexler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ojciec mój nazywał się Jakow Goldman, a matka Elka Goldman. Pierwszy ich syn to był Herszko, Herszel, a potel Lejbel, a trzeci Michael, potem Lea, potem Ester, a ja byłam ostatnia, Sara. Sonia nazywali mnie. I wszystkie dzieci uczyliśmy się w szkole Tarbut, po hebrajsku. Bo Międzyrzec, to miasto, to większość ludzi to byli Żydzi. I już kilka razy byliśmy z naszymi dziećmi odwiedzić nasze miasto, bo mieszka tam syn pana Janka ze swoją żoną, który nas przechował podczas wojny, i córka jego też mieszka w Międzyrzecu. To myśmy kilka razy byli u nich. Zaprosiłam ich do nas, ale nie chcieli. Napisałam prośbę, żeby dali im takie świadectwa, jako ludziom, którzy uratowali Żydów. I mamy zdjęcia jak to było, bo stąd wszystko załatwiłam, już nie jechałam wtedy. Oni dostali tam to i się fotografili, to mam tu zdjęcia i świadectwa co...
CZYTAJ DALEJ