Stosunki polsko-żydowskie w przedwojennych Puławach - Mordechaj Rotenberg - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Polacy w ogóle nie chcieli, żeby Żydzi czuli się Polakami, przede wszystkim. W którejś to klasie, w siódmej albo ósmej, nieważne, to powiedzieli, że trzeba było wypełnić pewne papiery, nie pamiętam co. I tam było podane imię, nazwisko, pochodzenie i język macierzysty. To ja napisałem, ponieważ taka atmosfera jest, znaczy Polacy wcale nie cieszą się, żeby Żydzi mówili: ja jestem Polakiem, i fakt jest, ja podałem, że mój język macierzysty to jest hebrajski... A Hanka, podała polski. To było naprawdę, ona innego języka nie znała, to była zasymilowana rodzina. Jej brat był pułkownikiem w Wojsku Polskim potem. To ona napisała, że polski to jest właściwy jej język. To niektórzy pytali: „Dlaczego polski, a nie, ja wiem, żydowski? Przecież nie jest Polką”. Tak to wyglądało....
CZYTAJ DALEJ