Przedwojenne Puławy - Mordechaj Rotenberg - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak mały byłem, taki mały, to i Puławy takie małe były. Jakby porównać z innym miasteczkiem, co liczy tyle mieszkańców co Puławy, to Puławy to jest Paryż. Bo w Puławach natura była przepiękna. Park, Wisła, lasy dookoła i do Warszawy sto kilometrów, do Radomia pięćdziesiąt, do Lublina pięćdziesiąt. I blisko to jest Kazimierz, takie kulturalne miasteczko. Tak że Puławy to były jakieś wyjątkowe, powiedziałbym. W Puławach dwa kina były. Kino Hoffmana i w koszarach. Drugi Pułk Saperów Kaniowskich stał tam w Puławach. I na przykład weźmy to kino Hoffmana. To były takie ławki, trudno było na nich siedzieć, kiwały się, bo nie były na podłodze tylko tak na ziemi. I te filmy były straszne, straszne, takie głupie, że aż strach. Ale człowiek... I to przez cały tydzień szło, a potem to już były takie w Ameryce,...
CZYTAJ DALEJ