Jesziwa i pogrzeb rabina Majera Szapiry - Josef Fraind - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jesziwę pamiętam, pamiętam nawet, kiedy było poświęcenie, otwarcie tej jesziwy – zjechało się tyle ludzi i czarno było w Lublinie. Pamiętam rabina Szapirę, to był człowiek inteligentny, stworzył tę uczelnię na bardzo wysokim poziomie, z internatem, ze wszystkimi wygodami. Biedota tam się nie uczyła, przeważnie to byli uczniowie lepiej sytuowani albo z zagranicy. Pamiętam jego pogrzeb, stałem na balkonie u wujka na Lubartowskiej i widziałem – cała Lubartowska była czarna od kapeluszy. Był furgon taki specjalny zakładu pogrzebowego, konie były ubrane na czarno i wieźli go....
CZYTAJ DALEJ