Kolonie TOZ-u - Josef Fraind - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Towarzystwo Ochrony Zdrowia organizowało półkolonie, tak się to nazywało. To było na placu obok Siennej, tam był wolny plac, należał do kogoś. Tam było zebranych około tysiąca dwustu, tysiąca pięciuset dzieci najbiedniejszych, które mieszkały w bardzo ciężkich warunkach, w wilgotnych pokojach, chłodnych. TOZ był pośrednikiem do zorganizowania tego, bo oni najlepiej wiedzieli, którym dzieciom trzeba pomóc. Wtedy była bardzo rozpowszechniona choroba płuc, tuberkuloza. Dawali im tran do picia i tak dalej, wszystkie możliwe rzeczy, które wtedy byli w stanie dawać im. Na tej kolonii zbierało się tysiąc, tysiąc dwieście, tysiąc pięćset dzieci, zależnie od roku. Bezpłatnie otrzymywały trzy razy dziennie jedzenie, a personel składał się z nauczycieli naszej szkoły, zespołu wychowawczego Cukunftu oraz sportowców z...
CZYTAJ DALEJ