Sytuacja rodziny po wkroczeniu Niemców do Lublina - Paula Eisen - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wszystko było dobrze do czasu kiedy wybuchła wojna. W 39 roku moja mamusia chciała jechać do Rosji, kiedy Rosjanie, z początku wojny, podzielili się Polską. Mój tatuś nie chciał jechać do Rosji. Bo on miał kolegę Niemca, który mieszkał w Malinówce i jego nazwisko było Bus. Imię żony, pamiętam, to była Wanda. I zawsze w lecie tośmy tam jechali. Bo tam też była jakaś rodzina mojego ojca. I w ten sposób on się zaprzyjaźnił z tym Busem. I ten Bus przyjechał do nas i powiedział: „Dlaczego ty masz uciekać do Rosji? Co, tobie źle w Polsce? Przecież Niemcy nic ci nie będą robili. Nic złego nie zrobiłeś i nic złego nie robisz”. I on się słuchał tego kolegi. I on nie chciał jechać do Rosji. Zaraz z początku, ja nie wiem czy to było kiedy wojna wybuchła, czy to było potem, ja...
CZYTAJ DALEJ