Antysemityzm w przedwojennym Lublinie - Paula Eisen - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja wiedziałam, że są Polacy, są Niemcy i są Żydzi. Ale żeby rodzice nam mówili coś takiego, osobno żeby być, to nie. Tylko jak było święto, polska Wielkanoc, to wtedy nie dali nam iść na ulicy. Tylko być w domu. Bo oni powiedzieli, że jest niebezpiecznie chodzić na ulicy. Ale nie wiedziałam dlaczego muszę być w domu. Nie dali nam pójść na ulicy. Ja osobiście nic nie czułam [antysemityzmu], tylko jako dzieci, jak chodziliśmy do domu ze szkoły, to zawsze byliśmy, ja i ta moja koleżanka. Ona się Malli nazywała. To chłopcy zawsze bili nas. Że jesteśmy Żydami. Zawsze bili nas, tak. Nie miałam koleżanki, nie miałam kolegów Polaków. Ale ja ich znałam ze szkoły, tak. Na ulicy jak myśmy byli, tośmy się bawili razem. Ale żeby pójść do domu, to nie....
CZYTAJ DALEJ