Ojciec farmaceuta - Jerzy Łobarzewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój ojciec Witold Łobarzewski przez cały okres [studiów], do końca 1927 roku, pracując w aptece, studiował normalnie na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Potem zatrudnił się u profesora Koskowskiego – to był kierownik Zakładu Farmacji Stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim na Wydziale Farmacji, jednocześnie był dziekanem Wydziału Farmacji. Tam jednak krótko pracował, gdyż otrzymał propozycję od firmy „Klawe”, to była taka wytwórnia farmaceutyczna w Warszawie na ulicy Karolkowej. Tam ojciec przepracował do 1930 roku, kiedy to ożenił się z moją mamą, Ireną Haberlau i przeniósł się do Lublina, obejmując kierownictwo apteki na Krakowskim Przedmieściu 29, która była własnością Steckiego, Haberlaua i Tomaszewskiego. Ponieważ ci trzej panowie byli jedynie...
CZYTAJ DALEJ