Patefon dziadka - Jerzy Łobarzewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dziadek Gustaw Haberlau bardzo długo żył, 87 lat, zmarł w 1957 roku, także bardzo dobrze znałem dziadka. Był bardzo rygorystycznym panem, którego bała się nawet jego żona, babcia Leokadia. Co prawda, może to tak wyglądało tylko, ale był dosyć zamkniętym w sobie, niezbyt otwartym na ludzi, w związku z tymi był dosyć apodyktyczny w swoim działaniu, a jednocześnie bardzo operatywny. Drugą rzeczą, która bardzo dobrze zbliżyła mnie do dziadka, to było to, że w pewnym okresie, myślę jeszcze przed I wojną światową, dziadek zakupił patefon z tubą i dosyć znaczną ilość [płyt] winylowych, były to duże płyty, z bardzo znanymi nagraniami, między innymi: Caruso, Beniamino Gigli itd. I ja, przypadkiem zupełnie, mogłem słuchać tej muzyki. To była zabawna historia, już jak mieszkaliśmy w domu przy ulicy Boczna...
CZYTAJ DALEJ