W pamięci utkwiły mi krowy z wystawy rolniczej - Władysław Czarnecki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Wystawę rolniczą] zwiedzaliśmy razem z rodzicami - i co mi najbardziej utkwiło? Krowy - nie wiem dlaczego tak. Może dlatego, że będąc w mieście krów się nie spotyka. Obory pełne krów. Drugie, co zapamiętałem, to dom budowany z mieszanki gliny i słomy - ściany w ten sposób robione. Oczywiście w muszli występy zespołów artystycznych. A jeżeli chodzi o jakieś maszyny, to nie pamiętam, nie kojarzę nic zupełnie. Pawilony były tu, gdzie jest w tej chwili dworzec, targ, aż do skrzyżowania, do tego ronda, które jest tam za zamkiem i do ulicy Siennej. I tam właśnie przy Siennej był ten domek słomiano-gliniany. W samym zamku była tylko wystawa obrazów, wystawa muzealna, muzealne eksponaty....
CZYTAJ DALEJ