Wojenny Lublin i przymusowe przesiedlenia ludności żydowskiej - Ruth Goldberg - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkaliśmy na Narutowicza, obok tej szkoły, co chodziłam. Później zaczęli wysiedlać z Narutowicza. Ojciec dostał kulę w nogę, był w szpitalu, poszłam do ojca, jak przyszłam do domu, to mama mówi, że wysiedlają nas, dają nam tylko dzień. Dokąd wziąć ojca? Nie wiedzieliśmy, nie mieliśmy mieszkania. Przede wszystkim wzięliśmy trochę rzeczy, trochę wartościowych rzeczy mieliśmy, trochę złota, trochę tego i poszliśmy do babci – babcia była na Rynku wtedy. Później przyszła moja koleżanka, z którą chodziłam razem do szkoły – Zosia Borenzweig. Chodziłam z nią do humanistyki, później ona też przyszła do [szkoły] Kunickiego. To była moja najbliższa koleżanka. Oni mieli dom na Nowej, ten dom należał do nich – mieli tam duże mieszkanie. I ona mówi: – Przyjdź do nas. To ja...
CZYTAJ DALEJ