Wybuch wojny w 1939 roku - Ruth Goldberg - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłam w Kurowie, jak wojna wybuchła. Było zamieszanie wielkie. Dwa dni przed tym myśmy byli na letnisku, tatuś przyjechał i zabrał nas do domu. I mówiło się, że może będzie wojna i już była wojna. Miasto nasze spaliło się pierwszą bombą, poszło całe miasto prawie. Może pod miastem zostało trochę, ale żydowskie miasto zupełnie zostało spalone. Ojciec mój myślał, że go powołają do wojska, ale okazało się, że nie. Do nas przyjechali ludzie z miejsc, gdzie już byli Niemcy. Ludzie bogatsi przyjechali autem, ludzie biedni [przybywali] pieszo albo furmankami. Moja babcia miała sklep łokciowy i zaczęli ratować [towar]. Tam była piwnica specjalna zabezpieczona przed ogniem, bo w małych miasteczkach były pożary – zawsze, jak coś się działo, to się to wszystko...
CZYTAJ DALEJ