Pomoc dla Żydów - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Szkoła pani Sobolewskiej była, jak się idzie od [ulicy] Zamojskiej, po lewej stronie mija się kilka tych domów i potem jest taki plac pusty, bo to była szkoła, a w głębi jeszcze była druga szkoła. Teraz jest bank jakiś. Zaraz po wyzwoleniu ja tam chodziłam do pani Krzeczkowskiej. Więc Była szkoła ogólnokształcąca i była też handlowa tam, duża szkoła. I tam się mieściły i handlowa, i pani Krzeczkowska. To była pani profesor chemii. Ona założyła szkołę, liceum ogólnokształcące. Więc koło tej szkoły na [ulicy] 3 Maja, kończyła się szkoła, był płot, a za tą szkołą był skup szmelcu tak zwanego, starego żelastwa. Wyrzucone, niepotrzebne rury, jakieś pręty, jakieś koła, jakieś tryby, o takie rzeczy. I to prowadził właśnie jeden Żyd, nie pamiętam nazwiska. Ojciec to często powtarzał, bo tam do niego chodził, bo ojciec...
CZYTAJ DALEJ