Czwórka za 15 groszy - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przed wojną to ja chodziłam wszędzie, bo byłam dzielna, wszystkie kąciki na piechotę obleciałam. Do szkoły chodziłam przed wojną pieszo. Bo była czwórka, która jechała z Abramowic na Sławinek. No można było się dostać na tą czwórkę z tym, że kosztowało to 15 groszy. A 15 groszy kosztowało pyszne tortowe ciastko. Więc ja myślę sobie, wolę zjeść ciastko. I już, biegiem, biegłam zawsze przez [ulicę] Zamojską, przez [ulicę] Bernardyńską do szkoły na [ulicę] Kapucyńską. A takie pyszne ciastka były na początku [ulicy] Bernardyńskiej, przy samej [ulicy] Zamojskiej. Taki duży był kiosk i tam były przepyszne ciasta. Jakoś nie pamiętam, żebyśmy chodzili do kawiarni, czy wszyscy, czy rodzice tylko. Ojciec pracował nawet w tym NWS-ie, to fabryka samolotów była. No to tam dobrze też zarabiał. Ale potem już nie...
CZYTAJ DALEJ