Powrót taty - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zaczęłyśmy chodzić do tego gestapo, wstawiać się za ojcem. Pierwsza poszła mama, bardzo to przeżyła, bardzo się zdenerwowała. Nie wiem, co mama tam mówiła, bo myśmy nie rozmawiały już o tym. Tylko takie krótkie komentarze, czy jest nadzieja, czy nie ma. Jak poszłam sama, to już wiem, co mówiłam. I mnie się dużo udało tam załatwić sprawy, tak mi się wydaje. Bo stamtąd właściwie nikt nie wracał z tej jedynki, z tego pierwszego oddziału. A ja przychodziłam i opowiadałam, że jestem zaskoczona, że ktoś musiał być bardzo niedobrym człowiekiem, że oskarżył ojca, który był zawsze wzorem dla ludzi i miał wielu przyjaciół. I właśnie zaprzyjaźnił się z mieszkającym obok niedaleko naszego domu Niemcem, robiliśmy zdjęcia razem i dzieliliśmy się. Ojciec jemu te rzeczy różne wykonywał. A tu nagle jest taka sytuacja...
CZYTAJ DALEJ