Powrót do Lublina - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, że jest dla wszystkich, którzy uciekli w czasie wojny, możliwość wyjazdu do domu. Bardzo się ucieszyliśmy, ale myśmy byli tutaj przecież aż koło Kijowa, a trzeba było przejechać do granicy. Więc tę przestrzeń pokonywaliśmy różnymi lokomocjami, czym się dało. Spakowaliśmy się stamtąd i wyjechaliśmy. I mieliśmy dotrzeć do Włodzimierza, dlatego że tam było przejście przez granicę do Polski. Dotarliśmy po wielkich tarapatach. Mojemu ojcu w drodze groziła śmierć. Bo ktoś tam wymyślił, że mój ojciec musi mieć duży skarb ze sobą. I taka była nagonka na ojca, że on to ma i chcieli go zabić po prostu. I ktoś tam podsłuchał i nam to powiedział. No bo to dużo ludzi jechało. No i bardzo ojciec wtedy uważał i starał się, żeby to jakoś przetrwać do końca. I dojechaliśmy do tego...
CZYTAJ DALEJ