Znowu coś nowego, czyli Winnickaja obłast - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dziwny świat był dla nas w obwodzie winnickim, oczywiście znowu coś nowego, bo myśmy żyli w takim europejskim świecie, bardzo duża różnica zachowania i w ogóle życia tych ludzi. Byłam zaskoczona. No i właśnie jak tam przyjechaliśmy, to powiedzieli, żebyśmy sobie znaleźli mieszkanie. I dali nam propozycje: tu, tu, tu. Która nam będzie odpowiadać. Nawet tak było dobrze. I chodziliśmy, oglądamy jedno mieszkanie, one były budowane z gliny i z nawozu końskiego. A potem to wszystko malowano na biało i był dom. I w tym domu połowę pokoju zajmował piec. Olbrzymi piec. I w tym piecu się gotowało i piekło, a na górze tego pieca spało się. To z ojcem chodziliśmy, bo mama już była tak wykończona, że tylko siedziała i nie wiedziała już co ma robić ze sobą. I z bratem była. A myśmy z ojcem działali dalej. No więc nam to...
CZYTAJ DALEJ