W drodze do Kijowa. Stacja Szepetówka - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był taki moment, że do tej wojskowości w Równym wtargnęli Rosjanie i zaczęli wszystkich zabierać do pociągu, ale nie pierwszej klasy, tylko do takiego towarowego. Taki zwykły, co się wozi świnie i węgiel. Wszystkich nas tam wepchnęli i jechaliśmy w kierunku Kijowa. To było bardzo smutne, bo byliśmy bez jedzenia, bez ubrania. Zimno coraz większe, przecież jak uciekliśmy z Lublina, był upał. Także było mi tam bardzo zimno i bardzo głodno. Ale nie było dyskusji i nie było nadziei. Jakimś cudem z nami jechały dwie starsze panie, nie wiedzieliśmy, kim one nawet są. Obie jednakowo starsze. Ale potem się dowiedzieliśmy, że jedna z nich to była panią hrabiną, a druga to była jej pomoc. No i tak w tym wagonie było trochę słomy, ale niewiele tej słomy, to się spało i siedziało. I wlokło się to bardzo wolno, bo te...
CZYTAJ DALEJ