Pojedziemy do Równego - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Szykowaliśmy się do kolejnej wyprawy, byliśmy przerażeni, nie mieliśmy nic ze sobą, co prawda, bo wszystko zostało. No ale lęk przed tym, co nas czeka, był okropny. I ojciec mówi tak: „Słuchajcie, jedziemy…”. A to kawał drogi od tych naszych tragedii lubelskich. „Do Równego pojedziemy. Tam mam kolegę w wojskowości, to tam się zatrzymamy”. Więc pojechaliśmy wobec tego, już nie pamiętam, czy myśmy do Chełma dojechali, w każdym razie w Chełmie wsiedliśmy w pociąg pierwszej klasy, bo taki był tylko. Bo tam nie było wtedy do wyboru, tylko co stanęło, to się jechało. I on jechał właśnie do Równego i to była pierwsza klasa, były bardzo eleganckie wtedy te wagony, bo każdy był w innym kolorze. Były purpurowe takie piękne, były paseczki brązowe i były zielone. W każdym razie wytworne były. Nie marzyliśmy nawet, że...
CZYTAJ DALEJ