Pierwsza warta niemiecka - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po kilku dniach w Chojnie mój ojciec mówi tak: „Wiesz, ja jestem bardzo ciekawy, co się dzieje w naszej rodzinie”. A mieliśmy jeszcze rodzinę w Dołhobyczowie. To była ze strony mojej babci rodzina. Oni się nazywali Dragan. I ojciec mówi: „Wiesz, ja muszę pójść, bo jestem ciekawy, co tam się z nimi dzieje”. No mój ojciec miał takie pomysły czasem szalone. I był za bardzo odważny. A ja zawsze musiałam być z ojcem, bo już taka byłam. No więc dobrze, idziemy razem. Szosa biegła kawałek dalej, więc mieliśmy taki spory kawałek do przejścia od tego domu do szosy. Doszliśmy do szosy i spotkaliśmy sąsiada jeszcze z czasów wcześniejszych, kiedy mieszkaliśmy w Mogielnicy. A on był Niemcem, kolonistą tak zwanym, kolonista niemiecki. On tam kupował ziemię i na terenach takich wolnych, nie na wiosce, tylko...
CZYTAJ DALEJ