Szkoła Wacławy Arciszowej - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ta szkoła znajdowała się na [ulicy] Kapucyńskiej, róg Kapucyńskiej i Narutowicza. To był bardzo piękny budynek z takimi popiersiami zrobionymi. A teraz to jest okropna stara rudera. Ale jak ja chodziłam do tej szkoły, to był przepiękny budynek. I mówiono dawniej, jeszcze dzisiaj wspominają wszyscy, że Arciszanki były najpiękniejsze. A drugi szacunek wielki był dla uczennic z Unii Lubelskiej. To była taka super szkoła, no… na wysokim poziomie podobno. Ja nie chodziłam tam. A Unia tam była, gdzie jest teraz UMCS, no pedagogika, tak. O, tam gdzie była Unia też ten dom był piękny, a teraz taka rudera! Brudna, zaniedbana… Wszystko na nic. Szkoła pani Arciszowej to były tak: pierwsza, druga, trzecia, czwarta gimnazjum, a potem dwie licealne były. Było dość dużo uczennic. Ale to były wszystko arystokratki. No i ja, skromna...
CZYTAJ DALEJ