Wspomnienie o ojcu - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój ojciec, no, był dobrze sytuowany. Więc wracał z pracy, to… No panowie nie chodzili w kurtkach wtedy, tylko taki tak zwany frak, taki płaszcz gabardynowy. Ten płaszcz miał guziczki i na każdym guziczku miał jakąś paczuszkę zawiązaną. Bo tato nie mógł sobie ze wszystkim poradzić, tyle nosił sprawunków. Miał tu pełno w jednym ręku, drugim. Na Pradze była taka słynna cukiernia Turka. Turek założył. No i niesamowite, pyszne były ciasta. I ojciec woził te ciasta tak, żeby się nie popsuły na tych guziczkach. To było takie trochę śmieszne, jak wchodził, to taki ozdobiony jak choinka był. Ale mój ojciec, to była taka dziwna sprawa, jak on był młodym człowiekiem, spotkał się z jakimiś ludźmi, którzy wmówili w niego, w mojego ojca, że Partia Robotnicza to jest najlepsza partia świata. A mój ojciec chciał zawsze...
CZYTAJ DALEJ