Bombardowanie Obertyna w 1944 roku - Krystyna Carmi - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Któregoś dnia usłyszałam [jakieś hałasy], kury gdakały, jakieś żelazo, wrzaski takie. Podpełzłam pod płot, patrzę – ruskie tanki. Wjechały tanki na jej podwórze. Zaczęli kury kraść żołnierze rosyjscy. Wtedy zrozumiałam, że wyzwolenie, że już nie ma Niemców. A to nie było takie proste, bo bombardowali Obertyn. Wtedy ci wszyscy Gawlińscy przyszli tam do Kamionki i siedzieliśmy w takich rowach, cośmy wykopali na kartofle na zimę. Bombardowali strasznie. Widzieliśmy z daleka, widać było te samoloty. I później musieli wszyscy uciekać. Ewakuowali wszystkich z krowami, z całym dobytkiem, dalej do Kołomyi. Szłam znowu do Kołomyi. Tylko tym razem nie z Żydami, tylko z całą ludnością. I tam w Kołomyi nas usadowili w takim baraku. Pamiętam, wtedy dniami i nocami szły wojska. Za Stalina, za rodinu szli na zachód...
CZYTAJ DALEJ