Ukrywanie się w Żukowie - Krystyna Carmi - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłam w tym zbożu, dostałam wodę i dostałam jedzenie. Myślałam – wszystko w porządku, nabrałam odwagi. Pomyślałam – jednak są dobrzy ludzie. Wyszłam raz z tego zboża, byłam już głodna. Stał tam taki człowiek i kosił koniczynę. Wstydziłam się powiedzieć, że jestem głodna, powiedziałam: – Już mi się nie chce żyć. A on, tak nie podnosząc głowy, kosząc dalej, powiedział: – Ludzie mówią, że jak się dziesięć dni nie je, to się umiera. Ja tak jakbym usłyszała głos mojej mamy: – Uciekaj, to zły człowiek. Przeszłam dalej na drugi łan i widziałam, że dwie kobiety pielą buraki cukrowe. I one tak szły na kolanach, tak zbierały, zbierały. Zbliżyły się do mnie – a ja siedziałam tak na między – nagle podniosły głowy, jedna krzyknęła: – Hospody, taż to Sorgerowa doczka! Mój Boże, toż to córka Sorgera! A skąd one nas znały? Bo...
CZYTAJ DALEJ