Wakacje w Wysowej-Zdroju - Marta Denys - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkaliśmy w Gorlicach (w zasadzie w Gliniku Mariampolskim) na Podkarpaciu. W Wysowej-Zdroju (około czterdzieści kilometrów od Gorlic i czterdzieści kilometrów od Krynicy) moja mama leczyła zapalenie stawów. Tata [z kolei] organizował obozy sportowe (wtedy jako przewodniczący Komitetu Kultury Fizycznej prowadził powiatowy sport). Tak że [panował] tam ruch sportowo-harcerski. Lubię małe aglomeracje, [więc] być może mam duszę człowieka prowincjonalnego. W Gliniku Mariampolskim towarzystwo się integrowało. Nie o wszystkim się mówiło i opowiadało. [W końcu] były to lata powojenne. Dopiero później zdałam sobie sprawę, co tu się działo i jakie niebezpieczeństwo [mogło stanowić] wyrażanie czegokolwiek. Ale ludzie byli solidarni. Na przykład [kiedy] zapaliła się [tam] rafineria nafty, wszyscy...
CZYTAJ DALEJ