„My nie chcemy o Leninie” - Marta Denys - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie brałam udziału w żadnych strajkach w latach osiemdziesiątych, a z okresu stanu wojennego, to pamiętam, że trzynastego grudnia wprowadzono oczywiście stan wojenny, a jedenastego grudnia miałam grupy radzieckie. Przyznam się, że w zasadzie nie wiedziałam, co się gdzie dzieje, bo wracałam z wycieczek do domu, na drugi dzień znów dawaj! to samo, Kazimierz, Nałęczów, Puławy, grupa ruska po Lublinie, to tylko tyle, co złapałam z Wolnej Europy. Tutaj też pewną prewencję przybraliśmy dla bezpieczeństwa: nie idziemy z grupami ruskimi na Stare Miasto, żeby i nie narazić się samemu, i nie narazić grup, bo jednak bierze się odpowiedzialność, no co będę pchać ludzi? A ja wiem, kto mi tu wyjdzie i prowokację jakąś będzie chciał zrobić czy nieprzyjemność, po co mi to, po co nam to?...
CZYTAJ DALEJ