Spółdzielnia Pracy „Zorza” dzisiaj mogłaby się stać potentatem branży fotograficznej - Andrzej Misztal - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W latach 80. Zorza miała około szesnastu, dwudziestu zakładów w Lublinie. Z tym że [Laboratorium Fotografii Barwnej] było wyjątkowo duże –liczne, jeśli chodzi o pracowników. W innych [placówkach] pracowało od dwóch do czterech, pięciu osób. Zależało [to] od lokalizacji [oraz] potrzeb tych miejsc. Natomiast w latach 70. tych zakładów było jeszcze więcej. [Mieściły się] w Puławach, w Lubartowie… We wszystkich ościennych miasteczkach powiatowych. Niestety one później wypadały [z obiegu]. Moim zdaniem przyczyną tego było niedoinwestowanie. Gdyby Zorza poszła wówczas we właściwym, dobrym kierunku, to dzisiaj właściwie byłaby potentatem [branży fotograficznej]. Dlatego że na ówczesne czasy miała swój dopływ dewiz (czego nie miało wiele zakładów). Te dewizy należało po prostu...
CZYTAJ DALEJ