Przyjazd do Ząbkowic Śląskich w 1946 roku - Alexandre Messer - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 46 roku myśmy wrócili do Polski. Wsadzono nas do takiego dużego pociągu, były takie wagony towarowe. Te wagony były przystawione sporo czasu przed wyjazdem, tak że mieliśmy czas na to, żeby urządzić te wagony jako mieszkania. No i to był cały taki pociąg, to było wiele, wiele takich pociągów, które… Ot, nie wiedzieliśmy gdzie nas prowadzą. Podróż do Ząbkowic trwała jakieś dwa tygodnie. To był też piękny okres, bo pociąg się ciągnął, jechał bardzo, bardzo powoli, ze Swierdłowska do Ząbkowic dwa tygodnie. Były całe dnie, że pociąg stał na stacji. Pamiętam, jak żeśmy przejeżdżali przez Ukrainę. Pamiętam wtedy te wszystkie ruiny miast i miasteczek. Pociąg jechał bardzo powoli, bo to było w czerwcu. Otwieraliśmy drzwi. Ja siedziałem tak na podłodze, nogi na zewnątrz, no i patrzyłem na krajobraz. To było świetne, to...
CZYTAJ DALEJ