Stypendium i praca w pracowni fotograficznej na KUL-u - Stefan Ciechan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Studiując na drugim roku, z Zakładu Historii Sztuki Kościelnej otrzymałem stypendium. To nie była duża suma –parę groszy [wypłacane] co miesiąc. Na KUL-u [istniał] taki zwyczaj, że te stypendia [należało] odpracować. A to w bibliotece, a to pomagając przy jakichś kulowskich robotach. Mnie się udało [zaczepić] w pracowni fotograficznej. Czyli raz –robię to, co lubię. Dwa –jeszcze mi za to płacą. Moi starsi koledzy [z] tej pracowni fotografowali jakieś imprezy, które się odbywały na [uczelni]. Jeżeli nie mieli czasu bądź im się nie chciało, to szedłem i robiłem to [za nich]. Negatywy [tych] zdjęć (z przyjazdu jakichś ważnych osobistości czy z pobytu [Karola] Wojtyły) zostawały na KUL-u jako dokumentacja tych wydarzeń....
CZYTAJ DALEJ