Róża i Izydor Sznajdmanowie - Ryszard (Rami) Weiler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ją doskonale pamiętam. Pochodziła z Lublina, dlatego napisała tę książkę. Nie znam jej specjalnie blisko, ale na mnie robiła zawsze wrażenie bardzo wykształconej osoby. Nie wiem, czy była, czy nie była, ale takie wrażenie na mnie robiła. Spokojna, nie widziałem, żeby się denerwowała. Wydaje mi się, że była idealistką od strony politycznej. Wierzyła w te wszystkie ideały, które wtedy były w Polsce. Wydawała mi się bardzo sympatyczna, tak samo on. Ja ich dosyć lubiłem, na mnie zawsze sprawiali dobre wrażenie. Pamiętam, jak go wyrzucili z pracy. Z tego co ja słyszałem – ja nie byłem świadkiem tego – jak go wyrzucili wtedy w [19]68 [roku], to on się w ogóle przez radio dowiedział. Nie wiem, czy to jest prawda, ale tak mówili wtedy. Pamiętam, że mi go było bardzo żal, ale nie on jedyny wtedy [stracił pracę]....
CZYTAJ DALEJ