Stosunek do komunizmu - Ryszard (Rami) Weiler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na początku, jeszcze w podstawówce, byłem święcie przekonany, że to jest najlepsza rzecz pod słońcem. Miałem różne książki, kalendarze robotnicze i tak dalej. Jak już chodziłem do szkoły, nie rozumiałem w ogóle, bo ja tego z domu nie wyniosłem, dlaczego ludzie tak nienawidzą ZSRR. Ja zawsze o Rosjanach słyszałem dobre rzeczy, bo u mnie cała rodzina, która się uratowała, to ci, którzy uciekli do ZSRR. Jak Niemcy wkroczyli do Drohobycza, tylko ci, którzy zdążyli uciec, przeżyli. Też nie wszyscy, ale większość. Ale z tych, którzy zostali w Polsce, nikt nie przeżył, prawie nikt. Zawsze opowiadali, jak im pomagali prości ludzie, tak że ja miałem dosyć takie pojęcie pozytywne. A później, jak zacząłem chodzić do szkoły, to słyszałem już i było i tak, i inaczej, i tak dalej. Wtedy już zrozumiałem, że to nie jest to, czego Polacy...
CZYTAJ DALEJ