Teatr Wizji i Ruchu Jerzego Leszczyńskiego - Edward Balawejder - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Znałem Jurka Leszczyńskiego, gdy prowadził jeszcze Teatr Wizji i Ruchu. Znaliśmy się osobiście, ponieważ w Wydziale Kultury pracowała jego żona Grażyna Leszczyńska. Tak że kiedy mieszkał w Lublinie, to mieliśmy dość bliskie kontakty, również koleżeńskie. Bo później jak wyjechał i rozszedł się z Grażyną, to stały się one rzadsze. Nie pamiętam, w którym to było roku. W czasach kiedy pełniłem funkcję dyrektora Wydziału Kultury i Sztuki, Jurek stanowił ważną osobowość artystyczną. Chociaż to już był trochę zmierzch jego działalności. Bywałem na jego przedstawieniach, ale raczej jako widz, a nie osoba, która miała do powiedzenia coś więcej poza uczestnictwem. W każdym razie niewątpliwie Teatr Wizji i Ruchu w tamtych czasach był jednym z bardziej znanych i cenionych teatrów...
CZYTAJ DALEJ