Trójka mojego stryjecznego rodzeństwa mieszkała razem z nami - Andrzej Tomasz Badyoczek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Trójka mojego stryjecznego rodzeństwa, z którymi w dalszym ciągu jestem bardzo blisko, zostały wzięte przez moją rodzinę. To znaczy przez moich rodziców, babcię Marię, z domu Wojciechowską i ciocię Irenę. Myśmy wszyscy mieszkali na Staszica. Trójka mojego stryjecznego rodzeństwa - Wojtek, Stach i Marysia mieszkali razem z nami. Potem sprawa skomplikowała się, ponieważ moi rodzice rozstali się w pewnym momencie. Mama wyjechała nad morze, pojechała tam też moja siostra. Ja zostałem w Lublinie. Byłem bardzo związany z moją babcią i z rodziną Badyoczków. Pewnie dla mojej mamy była to przykrość, ale po prostu wybrałem Lublin. Niewątpliwie [wpłynęła na to] szkoła, do której zacząłem chodzić i którą lubiłem - gimnazjum Staszica. Po prostu nie chciałem zmieniać miejsca pobytu. Wtedy siłą rzeczy moja...
CZYTAJ DALEJ