Nasz wyjazd z Brześcia został zorganizowany w trybie przyspieszonym - Andrzej Tomasz Badyoczek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy analizuję tę sytuację zdaję sobie sprawę, że nasz wyjazd z Brześcia został zorganizowany w trybie przyspieszonym. Rodzice otrzymali sygnał, że wkrótce będzie wywózka. Mówiło się, że o tym powiedział nam oficer Czerwonej Armii, który być może skorzystał z tego, bo zdaje się, że on wszedł w posiadanie [naszych] mebli. Rodzice spieniężyli wszystko co tylko było do spieniężenia. Trzeba było przecież opłacić przewodników przez Bug. To jest może dosyć charakterystyczne, że ja pamiętam ten moment, bezpośredniego przekraczania granicy, tak zwanej zielonej, w tym wypadku białej. Jeden przewodnik doprowadził nas do pewnego miejsca i powiedział: „To jest Bug, granica. W tamtych krzakach –pokazał - będzie na was czekał mój kolega, drugi przewodnik, który zaprowadzi was dalej” Oczywiście w tych...
CZYTAJ DALEJ