Muzeum Marii i Jerzego Kuncewiczów - Edward Balawejder - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Witold], widząc, że lata lecą i [że] się starzeje, koniecznie chciał sprzedać [Kuncewiczówkę]. Bardzo mnie namawiał do tego. Dom i cała posiadłość zostały wycenione na milion sześćset czterdzieści tysięcy złotych. Było bardzo dużo zabiegów, różnych podchodów. Między innymi pani Guzowata chciała kupić [dom] dla swojego syna fotografika. Przyjeżdżała na rozmowy. [Zjawiali się też] inni chętni. Nagimnastykowałem się [z tym]. Rozmawiałem między innymi z ministrem kultury [Waldemarem] Dąbrowskim, żeby to poparł. Ściągaliśmy [go] do Lublina. Pisałem do [Jolanty] Kwaśniewskiej. Nawet mnie wspierała. [Tak jak] Jan Wołek, [który] zrobił ze mną program. Robiliśmy wszystko –Krystyna Kotowicz (bardzo życzliwa dziennikarka dla Teatru NN) i inni z lubelskiego środowiska –żeby namówić lubelskie władze...
CZYTAJ DALEJ