Do Narodowych Sił Zbrojnych dołączyłem przez przypadek - Włodzimierz Chętko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To był przypadek. Miałem robioną naumyślnie przez jakiegoś lekarza jaskrę, żeby nie dostać się na roboty do Niemiec, w czasie okupacji. Lekarz wstrzyknął coś do oka i była jaskra. Niemcy bali się jak cholera jakichkolwiek zakaźnych historii. Ja się przez to wymigałem. Do tego lekarza, który mnie to zrobił, trafiłem przez byłego podoficera Wojska Polskiego, 23 Pułku Piechoty –pułku, w którym służył ojciec. I konsekwencją było to, że ja po lekarzu trafiłem do sierżanta 23 Pułku Wojska Polskiego, on był którymś z szefów NSZ-u. U niego były różne spotkania, jakieś zajęcia - a to topografia, a to nauka z mapą. Krótko mówiąc robiłem u niego „podchorążówkę”na koniec wojny. [Po wojnie pracowałem w] Wojewódzkim Biurze Aprowizacyjnym. Biuro mieściło się na rogu ulicy Krakowskie z ulicą Krótką. Patrząc od Krakowskiego na...
CZYTAJ DALEJ