Zabranie babci Miriam Rosen z getta do szpitala - Henrika Shvefel - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam jak mieszkaliśmy na Majdan Tatarski, to było nasze mieszkanie, ale niedaleko stamtąd był szpital i w jakimś okresie, nie wiem jak to było, że druga babcia też przyszła, że babcia, matka ojca, z nami była jakiś okres. Nie wiem skąd ona się znalazła, ale wiem, że była. Bo ja pamiętam jak ją wzięli… Jeszcze pamiętam, że miałam rozum, i jak żeśmy przyszli do garbarni powiedzieć tatusiowi, to powiedzieliśmy, że ona dostała atak serca nim ją wzięli. Że ją wzięli, to już jej nie było, to już nie żyła. Wiedziałam, że to go uspokoi. To mi opowiadali później, ale to był mój jakiś instynkt powiedzieć mu: „Babci nie ma, bo ona dostała atak serca”. Wzięli taką do szpitala wtedy, ale to był taki szpital, że już nikt stamtąd nie wychodził. To była ta babcia, co miała perukę i zęby w szklance. Babcia Rosen....
CZYTAJ DALEJ