Getto na Starym Mieście w Lublinie - Henrika Shvefel - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tu getto było otwarte getto, to można było wychodzić. [Czy były jakiekolwiek ogrodzenia?] Nic. Ale była godzina policyjna. To ja pamiętam, że była godzina policyjna i nie wolno, oni w ogóle nie pytali, jak ktoś się zjawiał z opaską, bo nie wolno było bez, po policyjnej godzinie, to od razu strzelali. Tak że… porządek był. Porządek musiał być. To trzeba było się też bać. I jak się nie musiało, to się nie wychodziło z domu po godzinie policyjnej. Przynajmniej na ile ja pamiętam....
CZYTAJ DALEJ