Nagranie wspomnień Natana Singera - Leonia Singer - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój mąż marzył o tym, żeby nagrać część swoich przeżyć, myślę, że bardziej tę część pod okupacją, nie część życia swego w Lublinie. On nie lubił wspominać rodziny swojej, żony i dzieci. To było dla niego zbyt bolesne. Ktoś w Jad Waszem słyszał o nim i o jego przejściach, zadzwoniła do niego pani z Jad Waszem, która się zajmuje nagrywaniem, i zaprosiła go. Poszedł bardzo chętnie, stracił kilka godzin, wrócił bez humoru absolutnie. Był taki wściekły, trzymał zawiniątko, którego mi nawet nie chciał pokazać, powiedział: – A, psia krew! On potrafił skląć tak jak artylerzysta, nawet czasem mówił takim językiem wojskowym, wnuków uczył. Wnuki uwielbiały go, po prostu go uwielbiały. I mówi: – To była strata czasu. Ta pani ma swój program, ona by chciała, żebym ja jej opowiadał to, co ona mi podyktuje, bo jej jest potrzebny...
CZYTAJ DALEJ