Losy rodziny i tęsknota za Polską - Leonia Singer - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ojca mojego pewnego dnia po paru tygodniach po wkroczeniu [Niemcy] zabrali do koszar radomskich i trzymali go tam parę tygodni, i jeszcze wielu innych młodych Żydów, bez żadnego powodu. Muszę przyznać, chociaż to bardzo nieskromne, że udało mi się mojego ojca wydostać stamtąd, bo jako studentka medycyny miałam prawo nosić opaskę z czerwonym krzyżem i chodziłam tam codziennie pod te druty. Tam byli różni żołnierze niemieccy, tacy młodzi ludzie, którzy nie mieli pojęcia, co to jest Żyd naprawdę. Tacy prości bardzo ludzie, którzy stali i pilnowali tego drutu, ja się z nimi zaprzyjaźniłam i oni brali ode mnie wałówki dla ojca i dla innych jeszcze. Aż w końcu zapytałam, kto jest komendantem tego obozu. Powiedzieli – lejtnant Müller. Po niemiecku umiem bardzo dobrze – moi rodzice mieszkali w Wiedniu, mówili w domu...
CZYTAJ DALEJ