Poznanie losów rodziny - Abraham Silberstein - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy walczyłem na froncie nie miałem żadnej informacji [o tym, co się dzieje w Polsce]. Niczegośmy nie wiedzieli. Nie było gazet. W radiu były stacje niemieckie, innych stacji nie było. Niczegośmy nie wiedzieli. Jak przyjechałem do Holandii pierwszy raz z moją brygadą, pojechałem do kempu, który się nazywa Bergen- Belsen. W Bergen-Belsen Niemcy opuścili już, nie było straży niemieckiej, tylko węgierska. SS węgierski. Ale ja weszłem do kempu. I wtedy jedna z kobiet mnie poznała. I ona była z Hrubieszowa. Ja wyjechałem dżipem, ponieważ na dżipie była ta gwiazda żydowska, więc ona to były tylko koście, nie było mięsa na niej. Ona mnie poznała i mówi: „Ty jesteś Silberstein z Hrubieszowa”, „Tak”. I ona mi opowiedziała co się stało z moim ojcem, co się stało z moją matką, co się stało z moją rodziną....
CZYTAJ DALEJ