W czasie wojny uczęszczałam na tajne komplety - Magdalena Kozak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zdałam do czwartej klasy, ale nie chodziłam do niej, właściwie troszkę tylko. Później wypędzili nas ze szkoły, bo sztab niemiecki mieszkał w szkole, więc myśmy się tułali tak - w Arkadii była klasa, w Kamienicy Celejowskiej była klasa. I tak chodziliśmy na te tajne komplety do nauczycieli, którzy mieszkali jeszcze podczas wojny, do wysiedlenia mieszkali w Kazimierzu niektórzy - to do nich chodziliśmy. Ale to było wszystko zakonspirowane, człowiek nosił zeszyt gdzieś tutaj, jak to się pospolicie mówi za pazuchą, niby się ślizgał na ślizgawce, na jezdni, a patrzył czy ktoś nie idzie, z jednej strony, z drugiej strony, tak jak dzisiaj po zebrach się przechodzi na ulicy, a wtedy buch do pani nauczycielki. A druga grupa górą przez Puławską po schodkach się zsuwała. No i tak skończyłyśmy siódmą klasę, już bez Żydów, tylko same polskie...
CZYTAJ DALEJ