Przedwojenny Kazimierz Dolny - Magdalena Kozak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Kazimierzu było bardzo przyjemnie przed wojną, chociaż nie było tyle światła, nie było kanalizacji, nie było wody, ale była piękna plaża, na której były kosze, parasole, łodzie, kajaki do wynajęcia, stateczek kursował Sandomierz –Warszawa. Był piękny mostek do plaży, bo plaża była troszeczkę dalej, taki wąziutki. A ten, który jest teraz, to jak pomost na rzece. [Tamten] był bardzo romantyczny, bo taki półkolisty. No i piękne płaczące wierzby nad Wisłą. Wszyscy goście chodzili zachód słońca oglądać właśnie tam nad Wisłą, bo te wierzby kąpały się w wodzie tak pięknie w tym świetle, w tym blasku się odbijały. I nad Wisłą była muszla koncertowa, w łaźni w sezonie tzn. w lecie, mieszkała orkiestra, która przygrywała gościom na plaży, a wieczorem koncertowała w tej muszli. [Muszla była] tutaj naprzeciw, na dole Dwóch Księżyców....
CZYTAJ DALEJ