W kolejkach ludzie ustawiali się już w nocy - Halina Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ludzie się ustawiali w nocy jakiś chcieli kupić atrakcyjniejszy towar. Ja muszę powiedzieć, że ja nigdy nie stałam w takich nocnych kolejkach, no bo ja po prostu pracowałam na zmianę, to ja nie miałam siły. Coś się tam gdzieś znalazło, co było potrzeba i się kupiło. To tam jakąś wersalkę, cudów niewidów nie było, bo aby tam było gdzie co powiesić i na czym spać. Jeszcze w latach sześćdziesiątych można było coś tam dostać w międzyczasie. Wtedy się wszystko robiło po znajomości. Mój mąż pracował w Urzędzie Skarbowym, czy tam w Urzędzie Miejskim, więc tam gdzieś zawsze ktoś tam coś załatwił. A to koleżanki ojciec pracował w sklepie meblowym, więc jak były meble to no załatwił te meble. Dało się mu pieniądze i kupił coś. Dlatego nie stałam za żadnymi meblami. A jak później tutaj żeśmy się przeprowadzali, to też tak dłuższy czas nie bardzo byśmy mieli....
CZYTAJ DALEJ