Do Lublina przyjechałam już jako pielęgniarka - Halina Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Skończyłam szkołę [pielęgniarską] w Tarnowie w pięćdziesiątym ósmym roku. Najpierw zaczęłam pracować w Tarnowie. Tam jeden miesiąc przepracowałam, ale nie bardzo mi to odpowiadało i ponieważ siostrę miałam w Lublinie, też pielęgniarkę, ona powiedziała żebym przyszła tutaj. Wtedy było dużo miejsc pracy, bo nie było pielęgniarek. W pięćdziesiątym ósmym roku pielęgniarek dyplomowanych w ogóle było bardzo mało. W Lublinie była [dwuletnia] szkoła pielęgniarska, tak zwana [szkoła] asystentek. One nie były po maturze, nie po liceum, ani nie po dziewięciu klasach, tylko one były bezpośrednio po szkole podstawowej. To był jak gdyby, powojenny typ szkoły pielęgniarskiej w Polsce. Ta szkoła się mieściła tu, gdzie jest teraz PCK. W tym budynku była ta szkoła na Niecałej, bo ja tam później do nich chodziłam raz czy dwa razy na zebrania. Także przyjechałam do...
CZYTAJ DALEJ